Psycholog Walter Mischel, autor słynnego testu piankowego, radzi rodzicom, jak nauczyć przedszkolaki samokontroli, która pomaga osiągnąć sukces w życiu.

Przedszkolaki miały wybór: mogły zjeść jedną piankę Marshmallow od razu albo poczekać i dostać dwie. Dzieci, które zaczekały, osiągnęły w życiu większe sukcesy.

– Tak w telegraficznym skrócie można opisać najsłynniejsze badanie psychologiczne, w którym brały udział przedszkolaki. Jego autor psycholog Walter Mischel przez kilkadziesiąt lat śledził losy osób, które uczestniczyły w „piankowym teście”. Badanie pozwoliło mu stwierdzić m.in., że to samokontrola i umiejętność odraczania nagrody w dużym stopniu decydują o naszym powodzeniu w życiu. Jeśli potrafimy siedzieć wytrwale nad podręcznikami i uczyć się do egzaminów, opanować pokusę wydania pieniędzy na niepotrzebne gadżety czy iść na trening, nawet jeśli nam się nie chce, mamy większe szanse zrealizować marzenia i wieść szczęśliwe życie. Niezbyt odkrywcze? Może i nie, ale już kolejny wniosek daje do myślenia. Podczas badań okazało się bowiem że tzw. silna wolna to umiejętność, którą możemy ćwiczyć, a nie dar z którym się rodzimy lub nie. A to znaczy, że już najmłodsze dzieci możemy skutecznie uczyć samokontroli, budując ich przyszłe szczęście. Jak to robić? Oto rady, które przygotował dla rodziców Walter Mischel w swojej książce „Test Marshmallow. O pożytkach płynących z samokontroli”.

ODWRACAJ UWAGĘ DZIECKA OD TEGO, CO NIEPRZYJEMNE NP. OD BÓLU CZY DYSKOMFORTU. PODPOWIEDZ MU, NA CZYM INNYM MOŻE SIĘ SKUPIĆ.

Okazało się bowiem, że to właśnie odwracanie uwagi było jedną z najczęściej wykorzystywanych strategii przez dzieci, które pozytywnie przeszły piankowy test - maluchy śpiewały sobie albo zasłaniały oczy, by nie myśleć o słodkiej pokusie. W trudnej sytuacji nie zostawiaj więc dziecka samego, licząc na to, że jakoś sobie poradzi, tylko zaproponuj atrakcyjne zajęcie np. w poczekalni u lekarza, daj książeczkę do kolorowania. Jeśli zrobisz tak kilka razy, wkrótce malec sam będzie umiał znaleźć coś, co odwróci jego uwagę np. od nudnego czekania. Kiedy tak się już stanie, ogranicz się do tego, by… nie przeszkadzać.

POKAŻ DZIECKU KONSEKWENCJE.

Jeśli malec źle się zachowuje np. pluje, bije czy niszczy przedmioty, przestań się z nim bawić, odizoluj od innych lub zabierz zabawkę. Dziecko musi się nauczyć, że jeśli niszczy samochodziki, nie może się nimi bawić, jeśli pluje na kolegów, musi odejść od grupy itd. Oczywiście nie można zapomnieć o nagradzaniu dobrego zachowania. Nie pozwalaj dziecku zostać dłużej w piaskownicy, bo tupie nogami, krzycząc, że nie chce iść do domu. Pójdź mu na rękę wtedy, gdy grzecznie cię o to poprosi.

BĄDŹ WZOREM DLA DZIECKA.

Podpowiedz, jak można radzić sobie z trudnymi emocjami np. powiedz, że miałaś denerwującą rozmowę, więc idziesz na spacer, żeby się zrelaksować. Pokaż, że jesteś zdyscyplinowana – regularnie ćwiczysz albo co wieczór uczysz się angielskiego. To ważne, by dziecko wiedziało, że potrafisz być konsekwentna, nawet jeśli nie zawsze masz na to ochotę. Dzieci naprawdę (!) uczą się przez naśladowanie.

DOTRZYMUJ SŁOWA, JEŚLI CHCESZ, BY DZIECKO POTRAFIŁO CZEKAĆ NA TO, CO MU OBIECUJESZ.

PROPONUJ ZADANIA, KTÓRE SĄ PRZYJEMNE ALE WYMAGAJĄ PEWNEGO WYSIŁKU, A ICH POZIOM TRUDNOŚCI ROŚNIE NP. UCZ GRAĆ NA PIANINIE.

Dzięki temu malec będzie mógł zobaczyć wyraźny postęp i przekona się, że wysiłek przynosi efekt bo np. jeszcze miesiąc wcześniej umiał zagrać tylko gamę, a dziś już gra prostą melodię. Dziecko, które ma takie pozytywne doświadczenie, będzie miało więcej wiary w swoje siły i zacznie samo szukać aktywności, które dostarczą mu podobnej satysfakcji.

NIE WYRĘCZAJ DZIECKA.

Jeśli malec nie potrafi zbudować na podstawie instrukcji budowli z Lego i prosi cię o pomoc, podejdź i powiedz np. „Jesteśmy na obrazku nr 4. Tutaj jest pokazane, że potrzebujemy dwóch zielonych klocków…”. Kiedy usłyszysz „Aaaa! To już wiem, bo ja wzięłam tylko jeden!”, przerwij i pozwól dziecku budować samodzielnie dalej. Dzięki temu zyska poczucie, że jest skuteczne i potrafi samo sobie radzić. Następnym razem nie podda się łatwo.

CHWAL DZIECKO ZA STARANIA, A NIE TYLKO ZA OSIĄGNIĘCIA.

CZYTAJ KSIĄŻKI, W KTÓRYCH BOHATEROWIE RADZĄ SOBIE  W TRUDNYCH SYTUACJACH.

Dla malucha taka lektura to kopalnia gotowych rozwiązań na różne okazje. Wypróbuje je na pewno, nawet nie mając świadomości, że kopiuje zachowanie mądrego misia, czy dzielnej myszki.

NIE OCZEKUJ ZBYT DUŻO.

Nie wymagaj od dziecka, by wciąż musiało wykazywać się pracowitością i było odporne na pokusy. Nie przesadzaj z zakazami, dodatkowymi zajęciami i edukacyjnymi. Dzieci, które nauczą się wytrwałości, będą miały większe szanse na sukces.

Źródło:http://www.mamazone.pl

  1. NIE ZAPRZECZAJ UCZUCIOM DZIECKA

Nie mów "kolano nie może cię aż tak boleć", "co ty opowiadasz, na pewno lubisz Jasia", "to niemożliwe, żeby nie podobało ci się w przedszkolu, przecież tam jest tak fajnie". Postaraj się zaakceptować uczucia dziecka. Nawet te negatywne. Możesz przytulić dziecko albo powiedzieć np. "rzeczywiście musiałeś się mocno uderzyć". Możesz też opowiedzieć o swoich, podobnych doświadczeniach, np. zwierzyć się, że dla ciebie pierwsze dni w przedszkolu też były trudne. Dzięki temu dziecko poczuje, że je rozumiesz i w przyszłości będzie chętniej opowiadać o tym, co je trapi.

  1. MÓW JASNO I KRÓTKO, CZEGO OCZEKUJESZ

Dzieciom naprawdę czasem ciężko zrozumieć, czego właściwie od nich oczekujemy albo dlaczego się na nie złościmy. Zwłaszcza jeśli zalewamy je potokiem słów, z których trudno wyłowić prosty komunikat. Dlatego zamiast "posprzątaj pokój", mów:  "włóż klocki do pudełka". Kiedy idziecie z wizytą, powiedz, że chcesz, by np. powiedziało "dzień dobry" i nie rzucało zabawkami zamiast "tylko dobrze się zachowuj".

  1. CHWAL ZAMIAST KRYTYKOWAĆ

Pochwały są bardziej skuteczne od krytyki. Dzieci stają się takie, jakimi je widzimy. Powtarzają te zachowania, które zwracają naszą uwagę. Jeśli np. wciąż mówimy, że są niezdarne i znów nie umiały się porządnie ubrać, to prawdopodobnie jeszcze długo tak pozostanie. Jeśli natomiast będziemy dostrzegać każdy drobny sukces ("doskonale ci poszło zakładanie tej kurtki, nawet zamek błyskawiczny zapiąłeś"), to podbudowany malec będzie coraz lepiej sobie radził. Dzieci chcą zasłużyć na uznanie rodziców i są w stanie zrobić wiele, by ci byli zadowoleni. Ważniejsze od pochwał za to, na co dziecko nie miało wpływu ("jesteś śliczną dziewczynką"), są pochwały za to, co dziecko zrobiło, np. ładnie narysowało drzewo czy podziękowało babci za prezent. To one budują poczucie wartości dziecka.

  1. DAJ DZIECKU NIEWIELKI (!) WYBÓR

Nie ulega wątpliwości, że dziecko powinno mieć wybór, ale niech on będzie dostosowany do jego wieku. Kilkulatek np. może zdecydować, czy woli zjeść jabłko, czy gruszkę, posłuchać bajki o Kopciuszku czy o Królewnie Śnieżce, albo czy włożyć zielone, czy granatowe spodnie. Nie powinien natomiast decydować o tym, czy pojedzie na wakacje w góry czy nad morze, czy pójdziecie całą rodziną na zakupy, czy do kina. Oczywiście przy podejmowaniu decyzji rodzice w wielu przypadkach powinni brać pod uwagę dziecko. Jeśli wiedzą, że np. wędrówki po górach są dla niego zbyt męczące a kąpiele w morzu dostarczają mu ogromnej przyjemności, to mogą stwierdzić, że najlepszą opcją będzie wyjazd do Sopotu. Natomiast dziecko nie może mieć poczucia, że to ono ma decydujący głos. Zbyt duży wybór jest dla dziecka obciążający i źle wpływa na jego poczucie bezpieczeństwa.

  1. NIE TŁUMACZ SIĘ I NIE NEGOCJUJ

Dziecko nie musi rozumieć wszystkich zasad, a tym bardziej się z nimi zgadzać. Dlatego wszelkie długie dyskusje na temat tego, czy powinno oglądać telewizję przez pół czy przez godzinę dziennie, są niepotrzebne. Nawet jeśli podamy słuszne argumenty, że np. to niezdrowo jeść zbyt dużo słodyczy to jedynie otworzymy furtkę do dalszej rozmowy, w której łatwo stracić cierpliwość. Dziecko, zwłaszcza to starsze, będzie przekonywać, że dwa batoniki to nadal nie jest dużo, że koledzy jedzą trzy i też są zdrowi itd. Lepiej odwołać się do wcześniejszej umowy "ustaliliśmy, że jesz słodycze raz dziennie" i zapewnić dziecko, że zdania nie zmienimy.

  1. USTAL JASNE ZASADY I POSTARAJ SIĘ ICH TRZYMAĆ

To jedna z najbardziej znanych, a jednocześnie najtrudniejszych do wprowadzenia w życie zasad. My dorośli sami często mamy problem z konsekwencją i zdarzają nam się odstępstwa od reguł. Dlatego nie przesadzaj z liczbą zasad, jakie wprowadzasz. Nie chodzi przecież o to, aby twój dom zmienił się w koszary. Warto zastanowić się co jest najważniejsze i na to postawić. Rodzice najczęściej ustalają godzinę, o jakiej dziecko powinno leżeć w łóżku, ilość zjadanych słodyczy i ilość czasu spędzanego przed telewizorem. To te zasady, które wymagają przemyślenia i w różnych domach mogą być różne. Są jednak i takie, które wynikają np. z reguł życia społecznego. Te, do których my dorośli stosujemy się często automatycznie, np. ta, że mówimy "dzień dobry" czy "dziękuję". Warto pamiętać, że chociaż dla nas są one oczywiste, dziecko musi się ich dopiero nauczyć.

  1. POKAŻ DZIECKU KONSEKWENCJE

Zamiast karać dziecko za każde przewinienie w ten sam sposób, np. zakazem oglądania telewizji, postaraj się pokazać mu konsekwencje jego zachowania. To o wiele trudniejsze, ale też przynosi lepsze efekty. Na przykład jeśli dziecko źle się zachowuje podczas zabawy z tobą, powiedz, że jeśli nie przestanie, odeślesz go do jego pokoju i nie będziesz się z nim bawić. Jeśli to nie pomoże, dotrzymaj słowa i przerwij zabawę. W zależności od wieku dziecka i przewinienia przerwa we wspólnej zabawie może trwać godzinę albo do końca dnia. Z kolei konsekwencją bałaganu w pokoju może być schowanie na jakiś czas klocków, które były porozrzucane. Oczywiście pamiętaj, by w najbliższym czasie dać dziecku szanse poprawy zachowania i nie zapomnij pochwalić, jeśli się to uda.

  1. POSTAW SIĘ NA MIEJSCU DZIECKA

Przynajmniej czasami. Chodzi o to, by nie mieć wobec malca nierealnych oczekiwań. Nie planuj np. wspólnych zakupów w piątkowy wieczór, kiedy kolejki do kas wyprowadzają z równowagi niejednego dorosłego. Nie oczekuj, że kilkulatek, który ma za sobą 9 godzin spędzonych w przedszkolu zachowa stoicki spokój. Zastanów się, czy jest sens wybierać się na niedzielny obiad do restauracji, w której czeka się godzinę na jedzenie. A nawet jeśli się na to zdecydujesz, zastanów się, co może dziecku umilić oczekiwanie - może np. pudełko kredek i zeszyt rozwiążą problem.

  1. MÓW DZIECKU, ŻE JE KOCHASZ

Dla ciebie to oczywiste, ale dla malca - niekoniecznie. To ważne, by uwierzył, że twojej miłości do niego nic nie jest w stanie zmienić. Postaraj się, by wiedział, że bez względu na to, jak się zachowa, ty zawsze będziesz go kochać. Nawet kiedy będziesz na niego zła i kiedy nie spodoba ci się jego zachowanie.

  1. NIE BIJ, NIE KRZYCZ, NIE POTRZĄSAJ

Przemoc fizyczna i werbalna fatalnie wpływa na rozwój malca, zaburza więź między nim i rodzicami oraz sprawia, że dziecko też staje się agresywne. Wbrew temu, co twierdzą zwolennicy "lania jako ostatniej deski ratunku", przemoc jest zupełnie nieskuteczna. Niczego dobrego nie uczy, nic nie wyjaśnia, nie kształtuje właściwych postaw, a jedynie rodzi strach i poczucie krzywdy.

Źródło:http://www.mamazone.pl

Wakacje nieubłaganie się skończyły. Dla niektórych z nas oznacza to nie tylko koniec lata, ale także początek nowego etapu w życiu naszego dziecka. Mowa oczywiście o przedszkolu, do którego nasza pociecha idzie po raz pierwszy. Jak w tej nowej sytuacji się odnajdzie, jak sobie poradzi?
Te i podobne pytania zapewne niejednemu rodzicowi 3 –latka (i nie tylko) kołaczą się obecnie po głowie.

Początek jest zawsze trudny

Nie ma się co oszukiwać. Większość dzieci mniej lub bardziej emocjonalnie przeżyje rozstanie z rodzicami i adaptację w nowym miejscu. Także dla rodziców, którzy jak dotąd byli jedynymi i najważniejszymi opiekunami dla swojego dziecka, stresem jest to, iż muszą swoje ukochane maleństwo pozostawić w nieznanym miejscu. Dla nich to także nowe, często emocjonalne przeżycie. Zaakceptujmy uczucia, które się pojawiają. Smutek, tęsknota, niepokój, czy lęk w początkowej fazie adaptacji do przedszkola są całkowicie naturalne i nie musimy się ich wypierać.

Jak długo trwa adaptacja do przedszkola?

1.OKAZUJ SZACUNEK MATCE SWOICH DZIECI

Jedną z najlepszych rzeczy, jaką ojciec może zrobić dla swoich dzieci, to okazywać szacunek dla ich mamy. Jeśli jesteś żonaty, dbaj o relacje w swoim małżeństwie. Jeśli nie - szanuj i wspieraj matkę swoich dzieci. One nasiąkają atmosferą więzi, jaka jest między rodzicami. Jeśli jest pełna szacunku, będzie najlepszym środowiskiem wzrostu i prawidłowego rozwoju dzieci.

2.DAJ DZIECIOM SWÓJ CZAS

Sposób, w jaki spędzasz czas ze swoimi dziećmi mówi im, na ile są one dla ciebie ważne. Jeśli ciągle wyglądasz na zapracowanego i nie masz dla nich czasu, nie dziw się, że to, co do nich mówisz jest pustosłowiem. Gdy potraktujesz swoje dzieci jak skarb, będziesz musiał poświęcić dla nich inne rzeczy, by móc spędzać z nimi czas. Dzieci rosną szybko, i tak naprawdę chwile z dzieckiem odkładane, zaniedbane, -są stracone na zawsze.

3.ZAPRACUJ NA AUTORYTET

Najczęściej, albo zbyt często jedynym czasem rozmów z dzieckiem jest sytuacja, gdy coś "zmaluje". Mama wtedy oschle przekazuje komunikat :"ojciec chce z tobą rozmawiać". Trudno się dziwić, że "porozmawiać" kojarzy się wówczas negatywnie i wywołuje u dziecka dreszczyk lęku. Woli ono unikać "rozmów" z ojcem. Nie popełnij tego błędu i zaczynaj rozmawiać z dzieckiem, kiedy jest jeszcze małe, i chętnie przychodzi do ciebie z całym swoim światem. Znajdź czas i słuchaj. W przyszłości dziecku będzie łatwiej dzielić się i radzić sobie z trudnymi tematami.

4.WYMAGAJ Z MIŁOŚCI

Wszystkie dzieci potrzebują prowadzenia i dyscypliny. Może nie koniecznie jako kary, ale przede wszystkim wyznaczania jasnych granic. Przypominaj dziecku o konsekwencjach złego postępowania, ale także nagradzaj oczekiwane zachowanie. Ojciec, który wymaga  i wprowadza dyscyplinę w sposób opanowany i sprawiedliwy, również w ten sposób okazuje miłość swoim dzieciom.

5.BĄDŹ WZOREM

Ojciec jest wzorem, jakby matrycą dla swojego dziecka, bez względu na to, czy jest ono tego świadome, czy nie. Dziewczynka spędzając czas z kochającym ojcem wzrasta w poczuciu, że zasługuje na traktowanie z szacunkiem przez chłopców. Tej cechy będzie też szukała u przyszłego męża. Ojciec może nauczyć syna tego, co jest naprawdę w życiu ważne pokazując na własnym przykładzie uczciwość, pokorę czy odpowiedzialność. "Życie jest teatrem. . . " a ojciec gra w nim jedną z najważniejszych ról. . .

6.BĄDŹ NAUCZYCIELEM

Jeśli nauczysz swoje dziecko tego, co jest dobre, a co złe, będziesz świadkiem jego dobrych wyborów. Zaangażowany ojciec codziennie omawia sytuacje, podaje przykłady, by pomóc dziecku zrozumieć  i nauczyć się podstawowych lekcji życia.

7.DBAJ O WSPÓLNE, RODZINNE POSIŁKI

Nic tak nie daje poczucia przynależności do rodziny, jak wspólny stół. Dzielenie się "chlebem" jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie robimy razem. Wyznaczony czas posiłków może wprowadzić rytm i porządek w zapracowany i pełen wrażeń dzień. Dla dzieci jest to świetna okazja, by móc podzielić się tym, co aktualnie przeżywają. To jest również świetny czas dla ojca, aby słuchał i by mógł udzielić rady czy wsparcia, jeśli trzeba. Trudno przecenić wysiłek podjęty, by rodzina mogła spotykać się przy stole każdego dnia.

8.CZYTAJ DZIECIOM

W świecie, gdzie telewizja dominuje w życiu dzieci, ważne jest, by ojciec poświęcił czas, czytając im. Dzieci uczą się najlepiej, kiedy coś robią, słuchają, oglądają, bądź czytają. Zaczynaj czytać, gdy dzieci są jeszcze bardzo małe. Gdy są starsze, zachęcaj je, by czytały same. Zaszczepienie w dziecku miłości do czytania jest cennym bagażem, w jaki możesz je wyposażyć na przyszłość.

 9.OKAZUJ UCZUCIA

Dzieci potrzebują bezpieczeństwa, które rodzi się z pewności, że są chciane, akceptowane i kochane przez swoich rodziców. Przytulanie i okazywanie pozytywnych uczuć, to najlepszy sposób, by przekonać dzieci, że je kochasz.

10.ROLA OJCA NIGDY SIĘ NIE KOŃCZY

Również, gdy dzieci są już dorosłe i gotowe, by wyfrunąć   z gniazdka, będą zawsze szukać twojej życiowej mądrości i rady. Bez względu na to, czy sprawa dotyczy dalszej nauki, nowej pracy, czy ślubu, ojciec nadal będzie grał najważniejsza rolę w życiu swoich dzieci, nawet, gdy założą własne rodziny.

 

opracowano na podstawie źródeł internetowych EwaStaszak

 ... i nauczycieli motywujące dzieci do aktywności kształtującej postawę „dobrego dziecka/przedszkolaka”

Opowiadaj dziecku bajki i historie z własnego dzieciństwa. Korzystaj z każdej sprzyjającej ku temu okazji” w czasie spaceru, w czasie oczekiwania na posiłek, w czasie odpoczynku.


Wyobraźnia niech stanie się ulubionym narzędziem pobudzającym dziecko do aktywności i dobrego nastroju ( np.: niech „ zaczarowane buciki” przykleją się do
„ zaczarowanych rączek dziecka”, a potem zaczarują rączki, a zaczarowane rączki nałożą buciki na „ zaczarowane nóżki”, które zaprowadzą dziecko na
„ zaczarowany spacer” ).

Opowiadaj dziecku przygody z własnego dzieciństwa, dzieci uwielbiają słuchać historii, które przeżyli ich rodzice lub panie.

Jeśli Twoje dziecko wykazuje zachowania tego rodzaju, ale oficjalnie nie zdiagnozowano u niego zaburzeń przetwarzania sensorycznego, należy je przebadać. Poproś swojego pediatrę o skierowanie. Lekarz powinien mieć rozeznanie w zakresie usług objętych ubezpieczeniem oraz poradnictwa społecznego w ramach okręgu szkolnego lub instytucji wczesnej interwencji. Jeżeli wasz pediatra „ nie wierzy” w zaburzenia przetwarzania sensorycznego lub nie chce skierować was do specjalisty, znajdźcie innego lekarza, który będzie z wami współpracował.

Jak wygląda badanie?


                Badanie zwykle przeprowadza terapeuta zajęciowy. Może się ono odbyć w ośrodku wczesnej interwencji, miejscowej szkole, szpitalu lub prywatnej klinice. Przed badaniem wstępnym rodzice i nauczyciele zwykle otrzymują do wypełnienia kwestionariusz. Pytania opracowano tak, aby jak najlepiej mierzyły reakcję dziecka na różne doświadczenia sensoryczne. Pomoże to terapeucie w przygotowaniu z wyprzedzeniem odpowiednich ćwiczeń, aby wyciągnąć z badania jak najwięcej korzyści.

                Upewnij się, że w dniu badania dziecko jest dobrze wypoczęte. Zaplanuj wcześniejsze przyjście, tak aby dać terapeucie dość dużo czasu na dokładną ocenę umiejętności dziecka. Podczas badania możesz odnieść wrażenie, że terapeuta po prostu bawi się z twoja pociechą. Ta zabawa ma jednak określony cel. Tak naprawdę terapeuta ocenia umiejętności z zakresu motoryki dużej i małej, motoryki narządów mowy oraz percepcji wzrokowej. W ten sposób sprawdza czy dziecko osiągnęło stopień rozwoju adekwatny do swojego wieku.

Motoryka dziecka może się rozwijać tylko i wyłącznie poprzez nieustanne ćwiczenia, zarówno aranżowane przez nauczyciela, jak i podejmowane w codziennym życiu, np. w trakcie wykonywania czynności samoobsługowych w domu.

Pamiętaj, iż nadopiekuńczość i wyręczanie dziecka we wszystkim mogą zaowocować problemami w opanowaniu tych czynności oraz opóźnieniem w rozwoju motorycznym.

Umiejętności ruchowe, które dziecko opanowało we wczesnym dzieciństwie, zostaną utrwalone dzięki pamięci kinestetycznej i będą stanowiły podstawę prawidłowego funkcjonowania ruchowego człowieka także w jego dorosłym życiu.

Aktywność ruchowa przedszkolaka powinna trwać ok. 6 godzin dziennie. Pamiętaj o przerwach i odpowiedniej ilości napojów. Zajęte zabawą dziecko łatwo zapomina, że należy pić i korzystać z toalety.

Dzieci zdolne są nadal grupą mało docenianą zarówno przez rodziców, jak i nauczycieli. Błędnie zakłada się, że doskonale poradzą sobie same. Wiele zależy od tego, czy rodzice potrafią stworzyć warunki sprzyjające rozwojowi talentów i możliwości swego dziecka.

Jak rozpoznać zdolnego przedszkolaka?

 Wyróżniają  go co najmniej cztery cechy spośród podanych poniżej:

  • dociekliwość i spostrzegawczość - zadaje wiele pytań i nic nie umknie jego uwadze;
  • szybkie uczenie się i rozumienie nowego materiału i treści – 30 procent zdolnych dzieci przed pójściem do szkoły biegle czyta i liczy do stu;
  • kreatywność - dziecko wymyśla nowe gry, zabawy, opowiadania, pojazdy;
  • bogata wyobraźnia - tworzy nowe zakończenia bajek, filmów, bajek;
  • umiejętność dłuższego skupienia uwagi na interesujący rzeczach;
  • niezależna postawa wobec innych - broni własnych racji i poglądów;
  • duże możliwości rozumowania, radzenia sobie z abstrakcją i generalizowania faktów;
  • otwartość poznawcza;
  • wytrwałość w rozwiązywaniu problemów i pogłębianiu zainteresowań;
  • bogate słownictwo i znajomość pojęć w porównaniu z dziećmi w tym samym wieku;
  • zdolność do samodzielnej pracy;
  • szerokie zainteresowania;
  • oryginalność rozwiązań;